Jak rekrutować na studia za pomocą szkolnej strony?

To częste pytanie, z jakim spotykam się w pracy ze szkołami wyższymi. Strona internetowa to ważne narzędzie promocji wizerunku szkoły i rekrutacji na studia, dlatego nic dziwnego że coraz więcej instytucji edukacyjnych chce mieć wpływ na pozyskanie dodatkowych odwiedzin na swoich stronach.  szkolna strona internetowa

W marketingu usług edukacyjnych, zresztą jak w marketingu internetowym w ogóle,  ważne są dwa elementy:

1) zdolność wygenerowania ruchu na stronie oraz 2) umiejętność przekształcenia wizyt na zapytania o ofertę kursów lub rejestracje na studia.

 

Poniżej znajdziesz listę najbardziej praktycznych pytań i porad, które udzielam szkołom chcącym rekrutować więcej studentów:

1. Czy na szkolnej stronie można znaleźć kluczowe informacje?

Podejrzewam, że większość z nas odpowie, że skoro strona jest (bo przecież jest) to i wszystkie informacje na nie są. No dobrze, ale gdzie? Niedawno zostałam poproszona o pomoc zdesperowanemu członkowi rodziny, który stając przed wyborem drogi życiowej, zrezygnowany stwierdził, że nie może znaleźć potrzebnych mu informacji na stronach internetowych szkół wyższych. Fakt: labirynty urlów, odsyłacze, tysiące stron wydziałowych, strony w przygotowaniu. W niektórych przypadkach o przejrzystej ofercie studiów i wymagań można było zapomnieć.

Po trzech godzinach intensywnego przeszukiwania stron, jednych z największych i najbardziej znanych uczelni w Polsce, i przesyłania między sobą skrawków informacji, które udało się nam skolekcjonować , – w końcu co dwie głowy to nie jedna !-, udało nam się doszukać większość informacji na interesujące nas tematy: oferty studiów i wymagania dla kandydatów – podstawa w rekrutacji studenta.

Jeśli na powyższe pytanie odpowiedziałeś twierdząco i masz dowody na to, ze Twoja strona jest funkcjonalna to świetnie. Sama z chęcią chciałabym zobaczyć więcej takich przykładów. Jeśli zaś szkolna strona wymaga poprawek, zrób wszystko by nie zniechęcić potencjalnego studenta do kontaktu z twoją szkołą już na samym początku.

2. Czy orientujesz się w ilość i jakości ruchu na stronie?

Google Analytics, z którego można korzystać za darmo, jest potężnym narzędziem analizy i informacji o ruchu na stronie, którego nie wolno ignorować. Znajomość własnej strony i zachowania użytkowników powinna być w centrum planowania marketingowego, tak samo jak mierzenie efektywności działań promocyjnych w Internecie. W ostatnich tygodniach Google Analytics dokonało transformacji, i dołożyło parę funkcjonaliści włączając raporty w sekcji Pozyskiwanie, które pozwolą Ci w szybki i łatwy sposób monitorować ilość i jakość ruchu na szkolnej stronie, i nie potrzeba tu wiedzy specjalistycznej. A który kanał generuje jakościowy ruch i zapytania dla Ciebie? – wyszukiwarki, ruch bezpośredni, social media czy inne?

3. Gdzie wyświetla się strona szkoły w wyszukiwarkach?

Jak długo strony będą ze sobą konkurować o top pozycje na pierwszej stronie wyszukiwarek, tak długo SEO pozostanie w centrum marketingu internetowego. Optymalizacja strony pod wyszukiwarki pozwoli uzyskać więcej wizyt i zapytań od potencjalnych studentów w perspektywie długoterminowej. Do kluczowych czynności należą tutaj: audyt strony, badanie słów kluczowych, dodanie meta tagów do optymalizowanych stron, budowanie linków między stronami i wiele innych działań, których w tym artykule nie sposób przybliżyć w całości. Więcej informacji na temat SEO tutaj. Jest to długotrwały proces, ale też daje długotrwałe rezultaty.

Budowanie linków, mimo licznych aktualizacji w Google w ostatnich dwóch latach, nie straciło na ważności i  nadal jest ważnym elementem przyczyniającym się do zwiększania popularności całej strony. Szkolne strony często mogą pochwalić się jakościowymi linkami z  innych stron edukacyjnych, zwłaszcza te, które istnieją na rynku od lat. Ile linków z oryginalnych domen ma Twoja strona?

4. Czy zbudowałeś już strategię marketingu za pomocą treści?

Wartościowa treść to dobry pomysł na pozyskanie dodatkowych wizyt. Panda i Hummingbird (aktualizacje Google) faworyzują wyszukiwania z długich fraz więc miej pewność, że publikujesz regularnie oraz że Twoja treść odpowiada na potencjalne pytania studenta. Zadbaj o wizualną stronę treści, publikuj video, infographics, załóż bloga. Bezcenną role grają tu opinie studentów na temat rodzaju studiów, zakwaterowania, wykładowców i poziomu nauczania.

5. Czy włączyłeś do promocji szkoły kanały social media?

Jeśli szkoła nie ma jeszcze założonych kont na Facebooku, Twitterze i Youtube to zrób to jak najprędzej. Wg statystyk Google, coraz więcej studentów poszukuje informacji o kursach za pomocą wideo. W końcu każdy, kto chce się przekonać jaka atmosfera panuje w potencjalnej szkole i jak prowadzi się tam zajęcia, chce zobaczyć przykłady “na własne oczy”, a wideo doskonale się to tego nadaje by mu to pokazać. W dzisiejszych czasach dobrze jest określić, jakie kanały przydadzą się najbardziej i zrobić listę pierwszorzędnych i drugorzędnych mediów, gdyż liczba ich stale rośnie.

6. Czy używasz płatnych form reklamy?

Reklama za pomocą pay per click (Adwords) może zdziałać cuda, ale pamiętaj że jest to z reguły krótkotrwały efekt, i wraz z wyłączeniem kampanii studenci przestaną widzieć reklamy szkoły w wyszukiwarkach.

Pamiętaj, że ton reklamy powinien być dostosowany do Twojej oferty. Nie staraj się przyciągnąć studenta na siłę, ale użyj kreatywności przy komponowaniu reklam, które współgrają ze słowami kluczowymi oraz stronami docelowymi (tymi, które studenci zobaczą po kliknięciu na reklamę).

Google Adwords jest narzędziem wymagającym umiejętności i taktyki i może być niesamowicie skuteczne, pod warunkiem, że jest używane poprawnie. Niestety, spotkałam się z wieloma przypadkami, w których reklamy były używane przez szkoły w mało precyzyjny sposób, z różnorodnością nietrafionych słów kluczowych, błędnymi ustawieniami kampanii, i zwyczajną nieznajomością rynku i konkurencji. Takie błędy mogą drogo kosztować.

7. Telefony komórkowe – czy przystosowałeś stronę?

Zdecydowana większość studentów posiada telefon komórkowy, a ci ze smartfonami stanowią coraz liczniejszą grupę wyszukujących w Internecie. U swoich klientów, obserwuje też stopniowy wzrost ruchu w kategorii tabletów i iphonów. Jeśli szkoła nie posiada strony , która dostosowuje się do wielkości ekranu użytkownika, to czas najwyższy o to zadbać.  Zazwyczaj strony oglądane na małych ekranach, wyświetlają tylko jedną kolumnę z przejrzystymi informacjami, zamiast całej strony, którą trzeba powiększać by móc cokolowiek przeczytać. Na przestrzeni kilku następnych lat przewiduje się, że studenci używający tylko telefony komórkowe (bez dostępu do PC) bedę stanowić coraz  liczniejszą grupę pod opracowywanie dedykowanych kampanii reklamowych.

8. Jakie jeszcze kampanie tworzysz dla generowania zapytań?

Szkolne kampanie na stronie w rekrutacji studentów obejmują szeroki wachlarz działań, jak na przykład: video z ofertą edukacyjną czy opinami studentów i nauczycieli, czaty, ebooki, document downloads, newsletters, kampanie emailowe, oraz webinary.

9. Czy prowadzisz testy A/B na stronie szkoły?

Czy próbowałeś zwiększyć ilość zapytań poprzez zmianę pewnych elementów na stronie, jak na przykład click to call buttons, kolor strony, treści? Dla średnio zaawansowanych polecam Google experiments, które w sposób szybki i łatwy, pozwalają użytkownikowi testować aż do 5 wariantów tej samej strony  (Google Analytics, sekcja> Zachowanie).

10. Czy Twój formularz zgłoszeniowy na stronie zachęca do kontaktu?

Kiedy już student dotarł na stronę szkoły, ocenił ją pozytywnie pod względem wizualnym, łatwości w nawigacji, funkcjonalności i oczywiście pod względem merytorycznym (i znalazł to czego szukał!) następnym krokiem będzie prawdopodobnie kontat z uczelnią. Jeśli szkoła używa formularzy do kontaktu czy rejestracji na studia, warto zadbać by formularz był krótki, najlepiej na jednej stronie, a ilość pytań konkretna i ograniczona do najważniejszych kwestii. Warto też zadbać o to by dane studenta znalazły się jak nawyżej w formularzu by zachować je, a potem ponownie skontaktować się ze studentem.

Podsumowując, mam nadzieje, że w niedługim czasie, nasze uczelnie zadbają o kandydatów na studia, o aranżację strony, o czytelną nawigację i dostępność wszystkich informacji, tak jak to robią nasi zachodni sąsiedzi. Wtedy ofertę i wymagania na studia przejrzeć będzie można w parę minut minut, z uśmiechem na twarzy, a nie poczuciem zniechęcenia i zrezygnowania. Bo jeśli już zabieramy się za marketing strony i inwestujemy w metody takie jak SEO, PPC czy Social Media dla generowania ruchu, warto pokierować potencjalnego studenta na funkcjonalną i przejrzystą stronę i tym sposobem zaprosić do kontaktu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>